Pamiętnik Księżniki Oli

Pamiętnik Księżniki Oli
moja wersja-moje przygody

wtorek, 7 września 2010

Rozdział 7

hymm... Szkoła zajęła mi połowę dnia w niej praktycznie nic nie robiłam. Po przyjściu byłam na podwórku i też się nic nie wydarzyło ciekawego !! Po prostu zwykłaśny dzień !!
Teraz siedzę i odrabiam lekcję i z polaja mam wypracowanko !!! Tylko jedna myśl mnie smuci, że dziś nie widziałam moich <3 niebieskich oczu !! Foch ! Był na pogrzebie !

sobota, 4 września 2010

Rozdział 6

Dziś jest sobota! Moja bardzo przeciętna sobota najpierw fajnie,fajnie,fajnie później okropnie,okropnie,okropnie,okropnie !!! Zawsze "okropnie" jest więcej ! Rano weszłam na kompa i poszperałam tu i ówdzie. Potem przebrałam się i było trochę po 12.00. Przyszedł "ON"... i mój ex... Ok nie ważne przyszli i Kasia otworzyła trochę gadali, a później dołączyłam ja ! Pojechaliśmy na rowerach do mostku w naszej wiosce i zauważyliśmy kolesiów, którzy kradną kukurydzę z pola, ale nic nie zrobiliśmy, bo byli starsi !! Dobra do rzeczy!! Dziś patrzyłam na jego n... oczy i piękny uśmiech. OH... było cool!! Jej on jest taki ładny !! Jego imię zaczyna się na M...

piątek, 3 września 2010

Rozdział 5

OMG !! Najgorszy dzień w moim życiu ! W zasadzie to wieczór, gdy dowiedziałam się, ze chłopak, o którym marzę napisał do mojej siostry, że gdyby to on pierwszy poprosił o chodzenie niż jej chłopak to czy by się zgodziła ?? Kiedy to usłyszałam załamałam się totalnie ! Hymm... i co ja biedna mam począć nie mam o kim marzyć, bo on nie spojrzy na mnie tylko będzie się starał o siorę! OH ! Mam problem !! On pasował do mojego ideału!
Tymczasem mój były znowu zaczął mnie bić (takie podrywanie) i napisał pod autostradą Olka- I <3 you!! Ja nie mam zamiaru nic z tym zrobić, ale mój... mój boy z marzeń mi ucieka i to sprintem, a ja nie nadążam !! HELP !

czwartek, 26 sierpnia 2010

Rozdział 4

Ten barddzo pracowity dzień minął doć szybko. Musiałam pozamiatać scieżkę i wygrabić ziemię i jeszce poukładać ziemię ! Powiedziałam Julce podczas pracy, że niedługo wyjdę na podwurko. Oczywiscie ona poszła do Weroniki-sąsiadki !! Grały w Badmintona przez bramę i widziały, że pracuję i nawet nie zaoferowały pomocy. Jak już skończyłam nawet nie miałąm zamiaru niszyć im zabawy !! Jeszcze wczoraj byłam taka peewna siebie, że to ja im dzi popsuję zabawę, a tu kurczę zawsze ja mam pecha !!
Ah ! Tak dla rozluźnienia ! Miałam dzis piękny sen ! Byłam na dyskotece z chłopakiem w, którym się zakochałam ! Oh jakie to piękne ! Narazie nie zdradzę jego imienia, ale mogę powiedzieć, że ma brązowe włosy !!

środa, 25 sierpnia 2010

Rozdział 3

OMG !! Ten dzień jest okropniasty ! Byłam u sąsiadek i bawi
łam się w basenie z Weroniką i kumpelą- Julką ! Ja wyszłam, bo mi było zimno, a one zostały !bawiłam się sama na powietrzu i czekałam aż wyjdą. Jak już wyszły to zaczęły się bawić same i miały mnię głęboko gdzies. No to się bardzo nudziłam i pomysłam, że odwale im co takiego ! No i zobaczymy co jutro tu napiszę !! Jestem ciekawa !

wtorek, 24 sierpnia 2010

Rozdział 2

Ten dzionek minął nawet fajnie !! Byłam u sąsiadek na placyku i pływałam w basenie! Żadnej roboty ! Pełen Luzz ! Aha muszę wam opowiedzieć o tym co się zdarzyło 2 dni temu w nocy !! Spałam w namiocie z kumpelą, ale dopiero później dowiedziałam się o tym, że pi z nami jej brat !Było ogólnie OK, lecz on się wydurniał i nie szło zasnąć tym bardziej, że już było po 3.00 w nocy !!! Rano okropnie się czułam jak bym miała kaca !! OH ! Tato kazał mi płynąć statkiem z Mamą, Oskarem i Oliwką !! Po tym dniu byłam padnięta !

piątek, 20 sierpnia 2010

Rozdział 1

Od paru dni mam wrażenie, że moi rodzice nie zauważają moich potrzeb !!! Dlaczego ?? Bo przyjaechała rodzina z 2 małych dzieci, ale potrafią chodzić ! Ich wiek to 5 i 3 !
Mama tylko zapatrzona w Oskara (starszy chłopiec) i Oliwkę (młodsza)koszmar i w tym czasie popsół mi się 2 razy rower ! Z resztą on ciągle się psóje no ale... w ogóle przydał by mi się nowy rower ten jest po siostrze i ma ok.5 lat !! :O Normalnie w dzionek była patelnia a ja 500 metrów niosłam rower, bo mi się popsół tak, że nie mogłam go nawet prowadzić !! Doniosłam go, ale jak tylko weszłam na podwórko to go rzuciłam i poszłam do pokoju. Mama przyszła mni pociszać jak zawsze w tedy kiedy nie trzeba! Oznajmiłam mamie, że to jest szmelc! Mama skłamała i powiedziałą,że będde miałą nowy !